Opublikował/a Eyen w dniu listopad 1, 2008
Jeśli spojrzysz na zegar a godzina i minuty będą bliźniacze, lub gdy wskazówki zegarka ustawią się jedna na drugiej, to znaczy, że ktoś myśli o Tobie.
Sprawdzalność tym większa, że jeśli pomyślisz, że ktoś o tobie myśli, to może akurat pomyślisz o kimś, kto też tego dnia spojrzy na zegarek. Przyjemna macedońska mikro-magia, rozpraszająca poczucie osamotnienia.
Moim ulubionym sprawdzaniem przyszłości jest wróżenie z fusów, które pozwala rozwijać opowieść i splatać historie z brązowych i białych figur. To jedna z praktyk, która zostaje po powrocie z Macedonii. Lecz podczas kilkukrotnych wycieczek tu i tam spotkałam się z kilkoma innymi metodami wróżenia. Karty nie są tak popularne jak w Polsce, nie dotarł jeszcze rynek magiczny, który rozstawiłby namioty z wróżkami i jasnowidzami. Żeby zajrzeć do tego, co będzie, trzeba się postarać.
Chyba każda miejscowość ma swojego wróża lub wróżkę, czyli gledacha / gledachkę, mniej lub bardziej znaną. Słyszałam o wybitnie uzdolnionych patrzących w kawę, ale na własnej skórze doświadczyłam także innych metod wróżenia.
Czytaj resztę wpisu »
Opublikowany w Wróżenie | Otagowane: cerkiew, Cyganka, duchy, gledanje, gledanje na kafe, Macedonia, monastyr, Ohryd, senki, wróżby, wróżka, zegar | Komentarzy: 2 »
Opublikował/a Eyen w dniu marzec 13, 2008
Podczas poprzednich czterech pobytów w Macedonii przywykłam, by małą, mocną kawę parzoną w giezvie, podawaną w małych filiżankach, nazywać :tursko kafe (kawa turecka). Panowanie Turków osmańskich pozostawiło wiele „poturczyzmów”, widocznych w niektórych zwyczajach, potrawach, języku i mimo że – podobno- w Turcji owa turecka kawa wygląda i smakuje nieco inaczej, na większości obszaru Bałkan tak właśnie się ją nazywa. Dlatego, między innymi, to, co irytowało mnie podczas pobytu w Grecji, to codzienny nacjonalizm: tureckiej kawy nie ma, jest grecka. Jeśli ktokolwiek rozróżni je na podstawie smaku, będę go podejrzewać o zdolność jasnowidzenia;)
Kilka razy, w Skopje, spotkałam się z żartobliwym określaniem tureckiej kawy jako macedońskiej. „Makedonsko kafe!” mówi ktoś, łącząc śmiech z gestem dumy. Żart, bo przecież prawdopodobnie wszyscy pijemy kawę pochodzącą z BrazyliiJ Lecz gdy w bufecie przy Instytucie zamówiłam kawę macedońską, kelner rozpromienił się w okamgnieniu. Także kilkoro moich znajomych, etnologów, historyków, niby żartując, piją kawę macedońską.
To, co mnie zaskoczyło dziś w kawiarni w starej czarsziji, to figurująca w menu „nationalno kafe”, czyli „kawa narodowa”. Kelner, ośmielony tym, że zamawiając poprosiłyśmy o macedońską, powiedział: cóż, normalne że to turecka, ale tak się ją czasem nazywa tutaj.
W takim „pomakedończaniu” nazwy można by się doszukiwać przejawów nacjonalizmu, ale postawa Macedończyków jest daleka od tego, co często reprezentują swoim zachowaniem Grecy, reagujący obrazą, oburzeniem, udający niezrozumienie, gdy chcesz zamówić „tursko…”.
Opublikowany w Etnicznie, Jedzenie i napoje, Macedońsko w każdym calu | Otagowane: antropologia, gledanje, kawa, kawa po turecku, kultura duchowa, Macedonia, wróżenie | Zostaw Komentarz »