Ima vreme

antropologia, etnologia, Bałkany, Macedonia, Skopje, CEEPUS, kultura, kawa, rakija, podróże

  • Dobrodojdovte!

    Witam na blogu poświęconym Macedonii:)
    Znajdziesz tu subiektywne refleksje wynikające z trwającego już trzy lata oczarowania tym krajem, spojrzenia ze strony badawczej i osobistej, garść informacji praktycznych, fotografie.
    Przejdź do strony "About" jeśli chcesz wiedzieć więcej o autorce.
    Miłego czytania, pozdrav!

  • Kategorie

  • Archiwa

  • Subskrybuj

  • kalendarot

    grudzień 2009
    P W Ś C P S N
    « lis    
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  
  • Tagi

  • SocialVibe


  • Kraje

    free counters
  • Statystyki

    • 12,303 wejść

Posty oznaczone jako ‘bit pazaar’

Une mesoj shqip me endje!

Opublikował/a Eyen w dniu luty 28, 2009

Mirmbrema! W reszcie zaczęłam naukę albańskiego. Mimo iż znajomość tego języka nie jest popularna wśród Macedończyków, kilka skopskich szkół oferuje kursy. Dragan i Dragan chcieli mnie zapisać do jednej z takich szkół, gdyż, jak stwierdzili, prywatne lekcje są bardzo drogie. W szkole, za 1000 den miesięcznie masz zajęcia dwa razy w tygodniu, po czterech miesiącach certyfikat… po pierwszych zajęciach na które poszłam, zdecydowałam jednak poszukać czegoś sama. Grupa duża – 11 osób, a na czwartej z kolei lekcji ćwiczono czytanie alfabetu i wyrazów. Dotarło do mnie, jak dużą przeszkodą w nauce języków bardziej skomplikowanych fonetycznie jest prostota i bezpośredniość macedońskiej cyrylicy. Poza tym wyjazdy – szkolenia, seminaria itp… suma sumarum, lepiej prywatnie raz w tygodniu, niż szkoła.

Wierząc w skuteczność poszukiwania u źródeł, postanowiłam popytać na Bit Pazaarze (przy okazji kupiłam kawałek błyszczącej tkaniny, którą zastąpiłam szpitalną firankę). W najbardziej albańskiej części jest mały narożny sklepik z tkaninami, chustami i perfumami, w którym często kupujemy mały szklany zapach sprowadzany z Arabii Saudyjskiej. Prowadzi go dwóch starszych muzułmanów, brodatych i zaczapkowanych, z których jeden zawsze wita nas „dzieńdobry”. W tym właśnie sklepiku dostałam numer telefonu do kuzynki jednego z nich i mając wyobrażenie przykrytej chustą starszej kobiety umówiłam się z nią na spotkanie.

Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w Albańczycy, EVS, Język, Muzułmanie | Otagowane: , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Mucha śmierdzi; edukacji ciąg dalszy

Opublikował/a Eyen w dniu luty 26, 2009

co jest a co nie jest przyrodą? Gdyby ktokolwiek powiedział mi jakiś czas temu, że będę zajmowała się eko-edukacją może i bym uwierzyła… ale tak na prawdę nie planowałam zajmować się tym w skali większej niż… cóż, w ogóle tego nie planowałam:) Tymczasem niemalże z dnia na dzień mój powstały trochę przypadkiem eko-projekt rozrasta się i wypuszcza korzonki w coraz to nowe przestrzenie. Najbardziej męcząca jest nuda, więc dopóki mój projekt  dla kobiet-liderek leży w Agencji Młodzieży i Sportu czekając na akredytację, wymyślam co robić, aby się nie nudzić.

Nowi ludzie i nowe idee najczęściej pojawiają się przypadkiem; na szkoleniu genderowym w Kavadarci poznałam dziewczynę ze Skopje, działającą w lokalnym NGO; wymieniłyśmy się numerami telefonów, i kiedy już kompletnie o tym zapomniałam, zadzwoniła zapraszając mnie na spotkanie organizacji. W dzień spotkania zamiast niej zadzwonił organizacyjny boss z informacją że spotkanie tak, aktualne, ale z nim i kilkorgiem znajomych. Z konsumpcji jabłkowo-cynamonowej herbaty w centrum wyłoniła się współpraca; oto “Mladi za Mladi” organizują akcję sprzątania Skopje, na której chętnie zobaczą “moje” dzieci z Eko-grupy, czternastego marca. Ekologia pojawia się  tam gdzie spodziewam się gender;)

Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w Cyganie, EVS, Moje warsztaty, Szutka | Otagowane: , , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Maniacy i ich podboje oraz kawa z dodatkami

Opublikował/a Eyen w dniu czerwiec 23, 2008

Przechadzając się przez Bit Pazaar dla odetchnięcia od poeuropejczonej części miasta, natchniona myślą o pustej puszce na kawę czekającą w domu, udałam się do stoiska-dukjanu o nazwie mielonej kawy. Poza trzema rodzajami ziaren kawy, w różnych odcieniach ciemnego brązu, w plastikowym pojemniku dojrzałam ziarenka, również brązowe, przypominające małe orzeszki. Na pytanie „co to?” albański chłopiec zasłuchany w nacjonalistycznym hip-hopie brzmiącym ze słuchawek, odpowiedział nie znaną mi nazwą. Do skutku wyrażałam mą nieznajomość realiów i wytłumaczył iż Naut jest dodatkiem, który poprawia smak kawy i działa tak, żeby była lepsza. Za 20 dinarów kupiłam mieszankę, która ma posmak żołędziówki. Poza Naut, w pojemnikach są ziarenka „na cukier” i „na ciśnienie”. Sprawa warta zbadania.

Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w Albańczycy, Etnicznie, Jedzenie i napoje, Miejsca specjalne | Otagowane: , , , , , , , | Zostaw Komentarz »