Po wielu próbach w końcu zdobyłam się na założenie nowego bloga. Nie oznacza to, że porzucam pisanie o Macedonii – to moje wieczne axus mundi. Jednak już od roku mieszkam w Turcji, i nie mogę ciągle udawać, że przebywam tak całkowicie i jedynie w macedońskim dyskursie. Usiłowałam stworzyć jakieś 2w1, pisaną hybrydę doświadczeń, jdnakże tak powstała mutacja nie miała by szans na przetrwanie.
Zatem zapraszam do odwiedzenia w Stambule, gdzie studiuję już prawie rok. Zdradzę tylko, że konserwatywni wielbiciele Macedonii być może także odnajdą się w tureckiej przestrzeni. Moje badania dotyczą bowiem współczesnych migracji z Macedonii do Turcji i “Tureckości” w mk. Zapraszam!
