Vodno - przedsmak
Opublikował/a imavreme w dniu marzec 11, 2008
Razem z Milanem wybraliśmy się na Kiselą Vodę, by odwiedzić Gorjana i poznać ich ze sobą. Chcąc uniknąć chodzenia przy głównej trasie, szliśmy „na kierunek” przez osiedla, działki… potem wzięliśmy taxiJ
- element polskosci…
Komunikacja pomiędzy Milanem i Gorjanem wymaga z ich strony telepatiiJ Milan coraz lepiej rozumie Macedoński, ma jednak blok przed mówniem. Z kolei Gorjan ma wewnętrzny opór przed konwersacją po angielsku; używaliśmy slavian-esperantoJ
To, co uwielbiam w Skopje: czterdzieści minut pieszo i widzę je z góryJ To, co nas łączy, to wieczne ADHD, i około 16 zdecydowaliśmy się pójść w góry, na Vodno, gdzie nikt z nas jeszcze nie był. Gdyby nie śmieci, byłoby to naprawdę piękne miejsce. W mieście zaczynam ich już nie widzieć, przestają mnie razić, wtapiają się w krajobraz: unoszące się w powietrzu siatki, fruwające papiery, papierki, plastik, skrawki tkanin, puszek, czort wie czego.

